Szczotkowany nikiel – odrobina ciepła w chłodnej gamie barw

Ma niepowtarzalny odcień, bliski srebru. Dlatego harmonijnie łączy się z kolorami zarówno ciepłymi, jak i zimnymi. Jedne i drugie delikatnie tonuje. A za sprawą szczotkowanej powierzchni wnosi do łazienki  subtelną elegancję.

W naszych łazienkach od dekad królował chrom. Błyszczący i odbijający kolory otoczenia niczym lustro, lecz chłodny w odbiorze. Doskonale sprawdzał się w czasach, gdy łazienka była kojarzona głównie z higieną. Dziś pełni ona w domu znacznie więcej funkcji. To także prywatne SPA, minibuduar oraz przestrzeń relaksu po dniu pełnym wyzwań. W tych kontekstach znakomicie sprawdza się nikiel, zwłaszcza w wizualnie miękkim, szczotkowanym wykończeniu.

Stary znajomy

Co ciekawe, zanim w łazienkach zatriumfował chrom, to właśnie nikiel służył do zabezpieczania żelaza przed korozją. Do połowy XX wieku armatura łazienkowa była niklowana, dzięki czemu na długo zachowywała blask. O odporności niklu świadczy chociażby fakt, że do dziś bite są z niego monety, a w dawnych wiekach produkowano z niego sztućce.

Rys wyrafinowania

Szczotkowany nikiel jest nowoczesny i wyrafinowany w swojej prostocie. Jako modne wykończenie pojawia się w detalach kabin prysznicowych, drzwi wnękowych oraz parawanów nawannowych marki Radaway z kolekcji: Essenza Pro, Modo New i Furo. Warto kontynuować go jako motyw estetyczny na różnego rodzaju akcesoriach czy bateriach łazienkowych. Jego srebrzysty kolor sprawia, że elementy w tym wykończeniu będą pasować praktycznie do każdej aranżacji i zachwycą estetów wrażliwych na niuanse. Gdziekolwiek szczotkowany nikiel się pojawi, z powodzeniem będzie mógł konkurować z popularnym chromem. Jest znacznie dyskretniejszy niż złoto, mosiądz czy miedź i nie kojarzy się z ostentacją ani blichtrem. Stanowi za to symbol luksusu, rozumianego jako piękno i komfort codzienności.

Tak, jak chcesz

Szczotkowany nikiel może wydawać się niepozorny, jednak po bliższym przyjrzeniu ujawnia swoje nieoczywiste piękno. W przypadku łazienki jest wyborem wręcz uniwersalnym. – Jako wykończenie, nikiel jest mocno osadzony w historii wzornictwa. Będzie zatem pasować zarówno do łazienki prostej, współczesnej czy w stylu skandynawskim, jak i do aranżacji stylizowanych na art déco, czy też do szalenie modnej estetyki lat 50. XX wieku, zwaną mid-century modern. To niesamowite metaliczne wykończenie znakomicie połączy się ze spokojnymi, harmonijnymi paletami złamanych szarości, ciepłych bieli i szarawych beżów – komentuje Hanna Błaszak, ekspert Radaway.

Szczotkowane tekstury i nieoczywiste, tajemnicze kolory podkreślają luksusowy charakter łazienki. To estetyka zbudowana na subtelnościach i detalach, które nigdy się nie opatrzą. Więcej informacji www.radaway.pl